Często pojawiają się pomysły, żeby orzekać o wyłącznej winie za rozpad pożycia małżeńskiego, aby wnioskować następnie o podział majątku małżeńskiego z nierównymi udziałami. Część osób pozostaje również w mylnym przekonaniu, że podczas sprawy
o rozwód Sąd podzieli majątek małżeński stron.
Zasadniczo sytuacje, żeby Sąd podzielił przy rozwodzie majątek wspólny stron jest zarezerwowany wyłącznie dla przypadków, gdy strony wnoszą zgodnie w jaki sposób ma być dokonany podział. W przeciwnych wypadkach Sąd Okręgowy pozostawia wniosek
o podział majątku małżeńskiego bez rozpoznania, gdyż sprawy o rozwód same w sobie są czasochłonne, a sprawy podziału majątku jeszcze bardziej.
Pamiętajmy, że póki istnieje wspólność majątkowa pomiędzy małżonkami, to w ogóle nie mówimy o dzieleniu majątku wspólnego, więc należy albo ustanowić rozdzielność majątkową albo orzec prawomocnie rozwód, którego skutkiem jest również ustanie ustroju wspólności majątkowej małżonków.
Nie jest też tak, że orzeczenie o wyłącznej winie za rozpad pożycia małżeńskiego ma przełożenie na nierówne udziały w majątku małżeńskim, jednakże w konkretnych sytuacjach może to być przesłanka dla żądania zróżnicowania udziałów.
Klasycznymi przykładami dla ustanowienia nierównych udziałów w majątku małżeńskim jest najczęściej marnotrawienie majątku wspólnego poprzez alkoholizm, narkomanię, hazard czy wręcz niszczenie ich poszczególnych składników. Może też to być ukrywanie części majątku poprzez przepisywanie poszczególnych składników na osoby trzecie czy wręcz prowadzenie podwójnego życia. Pojawiają się również sytuacje,
gdy w wyniku zdrady małżeńskiej powstaje konieczność łożenia alimentów z majątku wspólnego na rzecz dziecka jednego z małżonków.Istotną zmianę w tym zakresie wprowadza Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023r. o sygn. akt II CSKP 1401/22, w którym to Sąd stwierdził, że wyłączna wina za rozpad pożycia małżeńskiego może być traktowana za ważny powód dla ustalenia nierównych udziałów w rozumieniu art. 43§2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Pamiętajmy, że słowo „może” nie znaczy „musi”, a więc zawsze należy powyższe odnieść
do konkretnego stanu faktycznego – w przywołanym orzeczeniu sytuacja była dosyć oczywista, ponieważ rozszerzono majątek wspólny poprzez przekazanie udziału w majątku odrębnym na drugiego małżonka, który następnie dopuścił się zdrady małżeńskiej
i zostawił swojego małżonka. Niestety w większości spraw sytuacje nie są takie przejrzyste.